Mostar – jak go nie kochać?

Obowiązkowym przystankiem w Bośni i Hercegowinie jest Mostar, miasto malowniczo położone na równinie Mostarsko polje, po obu stronach rzeki Neretwy – największe miasto Hercegowiny. Do miasta dojechaliśmy wieczorem, było już po zmroku więc mieliśmy pewne trudności ze znalezieniem naszego miejsca noclegu. Mapa Google gubi się w wielopoziomowych ulicach tego miasta (jak w całej Bośni) dodatkowo ruch samochodów był całkiem spory. Umieraliśmy z głodu, więc jak najszybciej pozbyliśmy się samochodu i pobiegliśmy na Stare Miasto w poszukiwaniu miejsca gdzie moglibyśmy smacznie zjeść. Zaskoczyła nas liczba ludzi a właściwie turystów, było ich tak wiele, że ledwo dało się przejść przez Stari Most na drugą stronę. Ala warto było. Na zboczu koryta rzeki na kilku tarasach skalnych usytuowanych jest kilkanaście małych restauracji z lokalnym jedzeniem. Niektóre z nich są naprawde urocze.

Rozpoczęliśmy wybranie tej jednej w której usiądziemy. Zajęło nam to ok 30 min. Okazało się, że menu wszystkie mają bardzo podobne a ceny wręcz takie same. Kierujcie się zatem wyborem miejsca które po prostu podoba Wam się najbardziej i ma najlepszy widok na Stari Most. Nam jedzenie bardzo smakowało i szczerze polecamy. Obiad dla dwóch osób z piwem to koszt ok 60 zł.

Widok restauracyjek bardzo nam się podobał:

 

Mostar jest bardzo starym miastem, niektóre źródła donoszą, że było zamieszkane już 10 000 lat temu. Historia Starego Mostu sięga czasów gdy na tych terenach panowało Imperium Osmańskie. To właśnie Turkom Bośnia zawdzięcza większość starych mostów w kraju. Ten zbudowany został w 1565 roku. Strzegli go strażnicy nazywani Mostari i to nim miasto zawdzięcza dzisiejszą nazwę.

Spotkacie tu olbrzymią liczbę turystów, w szczególności z Polski, którzy wykupili jednodniową wycieczkę spędzając urlop w Chorwacji. Sprzedawcy często całkiem nieźle mówią po polsku a już na pewno nie będziecie mieli problemów podczas zakupów. Jeśli chcecie zrobić naprawdę dobre zdjęcia i nie przeciskać się przez tłumy próbujące zrobić sobie selfie na moście, zaplanujcie zwiedzanie wcześnie rano, nie zawiedziecie się.

Mostar to Miasto wielokulturowe. Po jednej stronie miasta żyją Boszniacy po drugiej Chorwaci. I chociaż nauczyli się żyć obok siebie to mieszkają raczej we własnych enklawach. Właściwie nie zdarza się by dzieci Chorwatów chodziły do szkół po bośniackiej stronie miasta i na odwrót.

W okolicach Stari Most znajdują się sklepiki i kramy z pamiątkami i lokalnym rękodziełem a także kawiarnie i lodziarnie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Sprzedawcy są wyjątkowo mili i uprzejmi a przy tym nie są natarczywi. Dla nas duży plus. Ceny przystępne choć wyższe niż w głębi kraju.

Mostar to dla nas kwintesencja Bośni i Hercegowiny. Bajeczna architektura pamiętająca Imperium Osmańskie, przepiękne lazurowa Neretwa, wzgórza, bazary i wyśmienite jedzenie, zwłaszcza to z grilla. Zakochaliśmy się w klimacie miasta. I nawet wszędobylskie wycieczki turystów nie zmieniły naszego uczucia. Wg nas obowiązkowa pozycja na liście miejsc które trzeba zobaczyć. 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.