Bądź jak Bear Grylls!

Polska

Poland  Survival, Jura Krakowsko – Częstochowska | Polska

Frajda:  

Świetnie ogląda się Bear’a w TV (no może po za momentami gdy z uśmiechem na twarzy zjada robactowo). Wszystko tak łatwo mu przychodzi. Zaczynasz myśleć – przecież to proste! Też dałbym radę. Ale nigdy nie będziesz pewien dopóki sam nie znajdziesz się w takich okolicznościach. Wraz z grupą zapaleńców postanowiliśmy nie czekać. Wybraliśmy czas i miejsce aby doświadczyć choć namiastki warunków surwiwalowych. W składzie grupy znaleźli się dziennikarze i blogerzy żądni nieco wyższego poziomu adrenaliny niż zwykle.

Wybór miejsca padł na Jurę Krakowsko – Częstochowską. Miejsce wręcz idealne dla początkujących prepersów. Zamówiliśmy słoneczną i ciepłą pogodę … i wtedy niemal usłyszeliśmy chichot matki natury,  bo miała ona na ten dzień inne plany. Zapewniła nam obfity deszcz i temperaturę w granicach 10 stopni C. Jak przetrwanie to przetrwanie. To tylko nas zmotywowało! Dzień rozpoczęliśmy od wspinaczki do miejsca docelowego, do jaskini Jasna nieopodal zamku Smoleń. A tak, do jaskini. Gdzie lepiej schronić się przed deszczem i zimnem gdy brak sztucznych schronień w okolicy? Na szczęście na takie warunki przegotowała nas firma Keen, której outorowe buty pozwoliły nam utrzymać się w pozycji pionowej gdy gleba zaczęła zmieniać się w rwące potoczki. Po dotarciu do jaskini, gdy już każdy zabukował sobie najlepsze miejsce na ziemi, przyszedł czas na trochę teorii.  Od członków Grupy Jurajskiej GOPR dowiedzieliśmy się nieco o warunkach panujących w jaskiniach,  oraz poznaliśmy prawdy i mity o milusińskich – nietoperzach. Po teorii przyszedł czas na który wszyscy czekali.

« 1 z 2 »

Praktyka! Do akcji wkroczył Piotr, doświadczony survivalowiec z Bushmen. Nauczył nas jak z trzech patyków zrobić sobie dwupiętrową chatkę – a tak na poważnie nawet nie spodziewaliśmy się ile zastosowań może mieć kilka patyków.

Bushmen zapewnił nam narzędzia które w takich warunkach są nieocenione. W ekwipunku znalazł się między innymi iskrownik (magnezja) do rozniecania ognia. Na komendę wszyscy rzucili się do jego rozpalania. Na filmach tak  łatwo to wygląda. W naszej grupie udało się to tylko nielicznym. To była prawdziwa walka o ogień! Dziś wiemy, że do tego niezbędna jest praktyka. Skoro mieliśmy już ogień to nie po to by grać na gitarze i śpiewać przy nim harcerskie piosenki. Potrzebowaliśmy strawy! Walka o ogień naprawdę może wyczerpać. Co się je w takich warunkach? Dziczyznę!!! Tak, upolowaliśmy króliki! Właściwie to nie wiemy skąd się wzięły ale były. Widok na ruszcie powodował, że ślinianki pracowały w zdwojonym tempie. Królik w z rusztu z warzywami pieczony nad ogniskiem podany w jaskini, to po prostu trzeba przeżyć. Ten survival wcale nie jest taki zły! Gdy temperatura nieco spadła dobrze mieć przy sobie coś rozgrzewającego. I tu organizatorzy także nie zawiedli. Mieliśmy ognisko, mieliśmy kociołek, mieliśmy wino. Skojarzenie nasuwa się samo. Smak gorącego wina w chłodny jaskiniowy wieczór – bezcenne.

Kulminacją wyprawy była noc przespana w jaskini. Tu podziękowania dla Sklepu Presto który dostarczył nam między innymi ciepłe śpiwory i sklepu Bushmen za karimaty. O dziwo wszyscy wstali o własnych siłach co w tych warunkach wcale nie było takie oczywiste. Były to niezapomniane dwa dni. Wiele się nauczyliśmy, poznaliśmy ciekawych ludzi, mamy nadzieję, że jeszcze to powtórzymy!

Zachowanie podstawowych funkcji życiowy w warunkach survivalu zapewnili: Keen Polska, Presto, Bushmen, Grupa Jurajska GOPR.

Organizator wyprawy – Keen Polska.

Zapraszamy do zapoznania się z relacjami innych członków tej wyprawy:

Bush-majówka survivalowa w jasKEENi

Survivalowa majówka z Keen Polska, czyli o tym, jak ruda zamieszkała w jaskini

Nocowałeś w JasKEENi? Warunki hotelowe czy spartańskie [Relacja]

http://activeandeco.com/

http://www.wypoczynet.pl/

http://www.goryonline.com

1 comment

  1. Pingback: Ognisko - praktyczne wskazówki - BUSHMEN

Comments are closed.