Strona główna » Blog Archives

Author Archives: adamik

Durdle Door – lazurowe wybrzeże w Angli?

Hiszpania   Wielka Brytania – Dorset

Pogoda w Wielkiej Brytanie większości z nas kojarzy się z pochmurnym niebem i częstymi opadami. Z takim nieco nastawieniem lecieliśmy by zobaczyć południowe klify Jurajskiego Wybrzeża Anglii. Jednak pogoda miło nas zaskoczyła słoneczkiem i temperaturą w okolicach 20oC. Spodziewaliśmy się pięknych widoków, ale to co zobaczyliśmy przeszło nasze oczekiwania. Jest kilka teorii o pochodzeniu nazwy Durdle Door bo tak nazywa się charakterystyczna skała z oczkiem. Jedna z nich głosi, że pochodzi od staro angielskiego słowa thyrelod ‚przebite, mające dziurę’.
Treking rozpoczęliśmy od wschodu czyli w West Lulworth. Wybraliśmy długą trasę czyli ok 10 km wzdłuż klifów. Widoki są zachwycające. Przepiękny kolor morza którego nie spodziewaliśmy się u wybrzeży Anglii.  Continue reading

Published by:

Gulasz, łaźnie i kasztany

Węgry   Węgry – Budapeszt

Planując kolejną podróż kierowaliśmy się dwoma kryteriami. Po pierwsze mieliśmy do wykorzystania tylko pięć dni, po drugie chcieliśmy by ta podróż nie zrujnowała naszego budżetu. Wybór padł na Budapeszt. Byliśmy tu kilka lat temu, jeden dzień, przejazdem i pozostał nam ogromny niedosyt. Przelot do Budapesztu to koszt ok 175 zł /osobę w obie strony czyli taniej niż Pendolino Warszawa – Gdańsk. Z lotniska kursuje autobus numer 200E który dowiezie Was do stacji metra. Na lotnisku polecamy zakup 7 dniowego biletu komunikacji miejskiej za ok 70 zł  który zapewni wam komfort przemieszczania się po mieście tramwajami, autobusami, trolejbusami, metrem a nawet tramwajami wodnymi!
Continue reading

Published by:

Bądź jak Bear Grylls!

Poland  Survival, Jura Krakowsko – Częstochowska | Polska

Frajda:  

Świetnie ogląda się Bear’a w TV (no może po za momentami gdy z uśmiechem na twarzy zjada robactowo). Wszystko tak łatwo mu przychodzi. Zaczynasz myśleć – przecież to proste! Też dałbym radę. Ale nigdy nie będziesz pewien dopóki sam nie znajdziesz się w takich okolicznościach. Wraz z grupą zapaleńców postanowiliśmy nie czekać. Wybraliśmy czas i miejsce aby doświadczyć choć namiastki warunków surwiwalowych. W składzie grupy znaleźli się dziennikarze i blogerzy żądni nieco wyższego poziomu adrenaliny niż zwykle.

Continue reading

Published by: